brexit_agriculture

Handel produktami rolno-żywnościowymi z Wielką Brytanią w kontekście brexitu

Rok 2019 to rok szczególny dla Unii Europejskiej. Przechodzi ona nietypowe dla siebie przeobrażenie, a mianowicie wyjście jednego z państw członkowskich. Tym państwem jest, a właściwie ma być, Wielka Brytania. Wciąż toczą się rozmowy na szczeblu międzynarodowym dotyczące warunków jej wyjścia z UE. Pozostaje wiele kwestii do wyjaśnienia. Na jakich zasadach będą przyjmowani obywatele UE, jak będzie funkcjonować przepływ towarów i usług w ogóle? Czy kraj ten ma się przestać utożsamiać z Europą, skoro jednym z największych i najtrwalszych tworów polityczno-społeczno-ekonomicznych tego kontynentu jest właśnie UE? Niewątpliwie Wielka Brytania była krajem, który dużo wnosił do zjednoczenia. Choć nie od początku tworzył UE to wraz z jego wstąpieniem UE na pewno dużo zyskała. Z jednej strony bogaty kraj, z wieloma tradycjami, atrakcyjny pod względem turystycznym. Nietypowy ze względu na swój ustrój polityczny. Państwo z niezwykłą historią oraz pożądanym rozwojem gospodarczym. Według Mathiusa (The First Industrial Nation. The Economic History of Britain, 1700–1914) jest to pierwsze na świecie w pełni zindustrializowane państwo. Ponadto przez UE pożądane ze względu na dużą dostępność miejsc pracy, a także przelicznik walutowy, który był bardzo korzystny m.in. dla Polaków pracujących w tym kraju.

Dziś te dysproporcje mocno się zatarły. Jednak w 2004 roku, kiedy Polska wstępowała w szeregi UE, to przysłowiowa „furtka” jaką dawał wyjazd do Wielkiej Brytanii to przede wszystkim możliwość zarobienia 1000 funtów brytyjskich. W tym czasie w Polsce było bardzo mało możliwości zarobienia takich pieniędzy, zwłaszcza przy zawodach, które nie wymagały dużych kwalifikacji. Wielka Brytania postrzegana jest, z dużym uzasadnieniem, w wielu kręgach jako mocarstwo ekonomiczne, militarne, kulturalne, naukowe i polityczne. W 2017 roku była piątym rynkiem na świecie, według uzyskiwanego PKB i jednocześnie drugim w Europie. Rolnictwo w Wielkiej Brytanii jest wysoce zmechanizowane i dobrze rozwinięte. Mimo uzyskiwanej wysokiej produkcji nie zatrudnia dużej ilości pracowników. Poza tym ojczyzna Brytyjczyków posiada bogate złoża gazu ziemnego, ropy naftowej i węgla. Z uwagi na to, część produkcji rolniczej jest nieopłacalna, tak więc Wielka Brytania importuje żywność.

Ile żywności importuje z Polski? W 2017 roku Wielka Brytania kupiła od nas żywność za kwotę 2 526 527 tys. dol. przy czym dynamika zmian w stosunku do roku poprzedniego wynosiła 120, ale już w stosunku do roku 2004, a więc okresu, w którym Polska wstępowała do UE, dynamika zmian importu produktów żywnościowych z Polski do Wielkiej Brytanii wynosi 926, co oznacza, że w 2017 roku wyeksportowaliśmy towarów żywnościowych do Wielkiej Brytanii za kwotę 9-krotnie większą w stosunku do roku 2004 (UNCTAD, 2019). Jakie są wnioski z tego dla Polski? Wielka Brytania jest niezwykle ważnym partnerem handlowym dla dóbr żywnościowych w naszym kraju. Obserwuje się dużą dynamikę zmian w handlu produktami rolno-żywnościowymi po wstąpieniu Polski do UE na tym rynku, co zostało dokonane m.in. dzięki otwarciu granic, swobodnego przepływu towarów i osób. Polska zaopatruje Wielką Brytanię w takie towary jak mięso wieprzowe, wołowe, czekoladę, tytoń czy ryby. W 2018 roku Wielka Brytania była drugim partnerem handlowym Polski ze względu na przychody uzyskiwane z handlu produktami rolno – spożywczymi.

W sumie 27 krajów członkowskich UE ma 25 mld euro nadwyżki w handlu z Wielką Brytanią, analizując żywność i produkty rolne. Oznacza to, że jeśli dojdzie do bezumownego brexitu i partnerzy zdecydują się na nałożenie cła, to część państw ucierpi bardziej niż pozostałe. Komisja Europejska nie wyklucza interwencji jeśli brexit zaszkodzi unijnym rolnikom. Poza tym należy pamiętać, że Wielka Brytania wciąż będzie musiała importować żywność. Jeśli zostaną nałożone dodatkowe opłaty to żywność dla Brytyjczyków po prostu stanie się droższa. Mogą oni również poszukiwać nowych partnerów handlowych i to może być zagrożenie dla Polski. Mimo wszystko produkty żywnościowe to produkty szybkozbywalne, narażone na szybką utratę daty przydatności do spożycia. Stąd państwa korzystają ze sprawdzonych dostawców i poszukują ich możliwie jak najbliżej lub takich, z którymi sieć infrastruktury transportowej jest dobrze rozwinięta.

Autor: Jagoda Szymczak